Re: eksponens a Gauss

bonobo44 napisał:

> Stare bonobie przysłowie mówi: „Jak się chce, to się da. Ale jak się nie chce, to i Święty Boże nie pomoże.”

> już 20 III moglibyście zaspokoić swoją ciekawość i odczytać z podanych przeze mnie ekstrapolacji:

> (1) Włochy 100.000 zakażeń (27III) i 10.000 ofiar (w nocy 28/29III)

28/29III: Italy 92472/10023/3856ser/1529pm/166pm/10,8%

i ponownie, jak byśmy się tym wszyscy nie martwili, to

znowu uzyskałem swoją prognozę sprzed 9 dni dokładnie dla 28/29III

i to z dokładnością 23/10023, tzn. poniżej 0,23% (!)

321nikodem

nikodem321, nie nosisz się przypadkiem z zamiarem zmiany nicku ?

4-ka wystawiona sobie w tym aktualnym ciągu jest co najmniej nie na m-cu,

zważywszy na kulturę twoich wypowiedzi

aha! i zadbaj o siebie… tacy jak ty też będą potrzebni do poślednich prac typu trolling, nie wymagających IQ wyższego od 3ch (no może nie na tym forum)… trzymaj się zatem cieplutko

wszystkie twoje posty, na które się dotąd natknąłem są jak najbardziej OK dr – tak zatem trzymaj nadal, a staniesz się (o ile dożyjesz) bożyszczem tłumów na wszystkich forach GW

8-(44

Niemcy: 589/mln. 0,7% zm.: 4/mln. Szwecja: 302/mln. 3% zm.: 9/mln.

Polska: 34/mln. 1,2% zm.: 0,4/mln. GB: 215/mln. 5,1% zm.: 11/mln.

Włochy: 1,33/tys. 10,2% zm.: 136/mln. Hiszpania: 1,37/tys. 7,6% zm.: 104/mln.

Francja: 447/mln. 5,8% zm.: 26/mln. USA: 260/mln. 1,5% zm.: 4/mln.

Re: COVID-2019 w Wielkiej Brytanii – prognoza

bonobo44 napisał:

> a teraz na dodatek prawy i błogosławiony Cezarze wolny od telewizyjnej dezinfor

> macji

>

> skąd nadajesz? bo no bo to chyba prawdziwy cud, że masz tam Internet ?

Och, z wiochy pod Wieliczką. Gigabajty przywożą mi furmanką. W przerwach wróżę sobie z mongolskich szagajów.

k.

Atakuje serce i nerki, nie tylko płuca

www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/koronawirus/niepokoj%c4%85ce-wyniki-bada%c5%84-nt-koronawirusa-atakuje-nie-tylko-p%c5%82uca/ar-BB11TWGD?ocid=spartanntp

meritumek napisał:

> Nawiasem mówiąc, śmiertelność zarazy powinno się obliczać w stosunku zmarłych d

> o wyzdrowiałych i wówczas u nas ten wskaźnik zbliża się chyba do 50%

Wg oficjalnie podawanych danych przekroczyliśmy wczoraj w Polsce 75% śmiertelności:

„Sanepid, który jest częścią administracji rządowej, nie jest zainteresowany ustaleniem, że człowiek zmarł z powodu koronawirusa, bo to pogarszałoby statystyki (…) Drzwi do mieszkania były zamknięte, zmarła nie miała obrażeń, a wezwany do stwierdzenia zgonu lekarz rodzinny wykluczył udział osób trzecich. W takich sytuacjach wpisujemy w karcie zgonu, że był to zgon nagły, a jako przyczynę wskazujemy zatrzymanie krążenia.”

eksponens a Gauss

Bonobo, prowadzisz swoje prognozy dobierając parametry wzrostu eksponencjalnego, czyli wykładniczego, czyli idealizacji (wygładzenia) postępu geometrycznego. Otóż (na co kilka osób już zwracało Ci uwagę) wiele zjawisk naturalnych, w tym epidemie, rozwija się raczej według krzywej Gaussa, czyli dzwonowatej, czyli rozkładu normalnego. Porównaj wzory — na razie bez skalowania, które może spowodować przesunięcie lub zmianę stromości wykresów:

    • eksponens: e^x

    • Gauss: e^(−x^2)

Otóż w pewnym (sporym) zakresie te dwie krzywe się pokrywają. Na poniższym rysunku masz Gaussa jak powyżej (zielonego), oraz eksponens (fioletowy) trochę poprawiony parametrami skalowania, mniej więcej tak:  e^(1.5&middotx+0.76)−0.1 :

Zobacz, jakie one są na pewnym fragmencie podobne… Tyle, że potem dramatycznie się rozchodzą!

Otóż Twoje prognozy wywodzisz właśnie w oparciu o ten przeszły fragmencik, gdzie krzywe się prawie pokrywały, a w przyszłość lecisz po fioletowej zamiast po zielonej. Popełniasz więc błąd systematyczny; a to, że jeszcze przez jakiś czas prawdziwa liczba zachorowań niewiele odbiega od Twojego eksponensa, w niczym nie naprawia tego błędu. Gdybyś własciwie dobrał parametry Gaussa (skalowanie i przesunięcie), to on również zgadzałby się z prawdziwą liczbą zachorowań, ale na dalszą przyszłość dawałby całkiem inne prognozy.

Jeśli chcesz się o tym przekonać, to zostaw w spokoju Europę, w której jesteśmy jeszcze na odcinku zgodności Gaussa z eksponensem, weź na warsztat liczby zachorowań w Chinach z połowy lutego, swoim sposobem dopasuj do nich eksponensa, i jego prognozę na dzisiaj porównaj ze stanem faktycznym.

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!

Re: COVID-19 w POLSCE – prognoza na wiosnę

Przypominam, że wONtek
forum.gazeta.pl/forum/w,32,169357164,169357164,Koronawirus_z_Wuhan_za_nasza_zachodnia_granica.html

założyłem na wyraźną prośbę psa_na_teorie
później doszedłem do wniosku, że nie mamy szans na model niemiecki i zacząłem poszukiwać właściwego,
aż natknąłem się na właściwe analogie z GB
obecnie dochodzę do wniosku, że mamy jeden charakterystyczny model europejski (+/- parę dni i +/- moment startu dla różnych państw)

zatem nie wynika to z żadnych lęków (my bonobo już dawno niczego się nie boimy, bo no bo doskonale wiemy, że wy homo już skazaliście nas na niebyt, a nawet na bezczelnego dojadacie resztki naszych pobratymców) , a jedynie z próby zaspokojenia ciekawości i poniekąd odpowiedzi na zapotrzebowanie społeczne wśród tych nie tak znowu licznych ludzi, którzy – podobnie jak bonobo – nie boją się wiedzieć, na czym stoją (lub raczej – jak bardzo leżą 😉


„One explosion was so powerful that it lit up the blacked-out

capital” C N N 2003

Re: Nie rozumiem tych obostrzeń

stefan4 napisał:

> Granice są zamknięte, rozważane jest zamykanie miast (już wstrzymano wewnątrzkr

> ajowy ruch lotniczy). Nie działają szkoły, uczelnie, knajpy, spotkania wyborcz

> e, handel ledwo zipie. Gospodarka hamuje — jak już ustaną jej funkcje życiowe

> , to zaczniemy się zastanawiać, jak ją wskrzesić.

>

> To wszystko z powodu śmierci ok. 6500 ludzi na świecie — a tymczasem z powodu

> smogu w samej Polsce umiera kilkadziesiąt tysięcy rocznie i stanu wyjątkowego s

> ię nie ogłasza. Jasne, smog nie zabija, tylko dobija ludzi chory

> ch na coś innego, ale to samo przecież czyni koronawirus.

W ramach ćwiczeń spróbuj podstawić za obecnego koronawirusa – wirusa, który spowodował epidemię gorączki krwotocznej Ebola w Afryce Zachodniej (Tylko, proszę, nie tłumacz mi, że to był inny wirus, który… itd). Czy władze państw afrykańskich powinny były izolować ludzi? Zostawić granice otwarte? A my – Europejczycy, czego właściwie baliśmy się? Trzech zakażeń w Europie? Bez zgonów? Siedmiu zakażeń w całym „cywilizowanym” świecie, z jednym trupem? Przecież Ebola szybko zanika ze względu na gwałtowny i szybki rozwój choroby…

Na drugim biegunie są zakażenia rinowirusem. Nikt nie izoluje chorych administracyjnie, nie podejmuje się specjalnych środków. Wszak leczony i nieleczony katar trwają tyle samo…

Myślę, że gdyby epidemia Eboli wybuchła w Europie, „obostrzenia” byłyby większe niż teraz. Uważam, że środki i metody podejmowane przez rządy krajów europejskich są – w zasadzie – odpowiednie do skali zagrożenia. Generalnie podstawą do tych działań są konstytucje dające obywatelom prawo do ochrony zdrowia i życia oraz nakładające na państwa obowiązek ochrony zdrowia ludzi. Nie możemy – jako cywilizowane kraje zrezygnować z zasady solidaryzmu społecznego i „odpuścić” staruszków i przewlekle chorych („bo i tak z nich nie ma pożytku” lub „wybieramy mniejsze zło”).

Czy można było powstrzymać pochód AIDS w USA i w Europie? Tak – budując obozy koncentracyjne dla nosicieli i zamykając granice przed nimi. Ile istnień ludzkich można by było uratować wybierając mniejsze zło (tj. naruszając prawa do wolności)? A jednak wybieramy (w duchu wolności i demokracji) swobodę przemieszczania się. W przypadku wirusa HIV nie możemy liczyć na uodpornienie się społeczeństwa światowego, dziś możemy liczyć na efektywne leczenie. W przypadku koronawirusa być mogą zadziałać wszystkie trzy wymienione przez Ciebie rzeczy: uodpornienie, efektywne leczenie i szczepionki. To wymaga czasu i myślę, że musimy pogodzić się z obostrzeniami.

> Czy spodziewamy się, że osiągniemy doskonałość w oddzielaniu tych, którzy spotk

> ali się z koronawirusem, od tych, którzy się nie spotkali? Przecież tego nie d

> a się zrobić.

W chińskiej skali (20% świata) udało się to osiągnąć.

> Kiedy człowiek nie rozumie sensu działań władzy, to rodzą się w nim podejrzenia

> . Może komuś jest potrzebny taki ,,dobrowolny stan wojenny” w Europie?

Złudzenie. Podobne metody ograniczania rozwoju zakażeń są wprowadzane poza Europą. Skala zależy od siły władzy i podatności społeczeństwa.

Bez wątpienia – Europa zmarnowała mnóstwo czasu. Ale czego innego można było się spodziewać po cywilizacji wierzącej w cuda i opatrzność bożą? 😉

Kornel

Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl

„Kornel: moje podróże”

Re: obostrzenia a wzrost śmiertelności z innych p

nikodem321:

> Każda epidemia wygasa sama z siebie.

Epidemia — tak, sama z siebie. Ale stan zagrożenia musi zostać odwołany przez oficjeli. No więc, jak będzie wyglądał świat w czasie dogasającej epidemii?

Jak wiadomo, po każdej wojnie kraje zaangażowane leżą w gruzach, wszystkiego brakuje, ale wszędzie walają się stosy broni. Sprawnej, tylko już niepotrzebnej. Wyobrażam sobie, że u końca epidemii będziemy mieli w końcu pełno testów, maseczek itp. I ich wreszcie (z opóźnieniem) uruchomieni producenci będą narzekać na brak popytu. I minister od maseczek, minister od testów oraz minister od kwarantann będą pod dywanem żarli się o to, któremu z nich należy się wdzięczność narodów za ,,powstrzymanie” epidemii.

Ale wszyscy trzej (i jeszcze inni) będą całkiem nad dywanem oponowali przeciwko zakończeniu stanu zagrożenia epidemicznego. Bo powiedzmy, że zakończą, a (czego nie da się wykluczyć) w Brudzińcach Podzieleńskich umrze 105-letnia kobieta, od 60 lat chorująca na cukrzycę a od 40 na osteoporozę, i okaże się, że miała również koronawirusa. Wtedy zostanie dopisana do statystyki ofiar koronawirusa i opozycja będzie trąbić, że rząd przedwcześnie odwołał stan zagrożenia i że to rząd ma krew staruszki na (nieodkażonych) rękach.

Tak więc epidemia ustępuje sama. Ale czy obłęd epidemialny również sam ustępuje?

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!

Re: Nie rozumiem tych obostrzeń

bonobo44:

> No to zacznijmy śledzić na tym wątku, jak to tam się będzie dalej działo.

Błagam Cię, Bonobo, nie na tym wątku. Pozostaw chociaż jeden wątek bez swoich statystyk. Mamy jeszcze inne wątpliwości w sprawie wirusa oprócz tego, jak wygląda eksponens i kiedy przestanie przypominać krzywą umieralności w Portugalii. Albo w Chorwacji.

Czy stan zagrożenia zostanie kiedyś odwołany, czy też ma już pozostać na stałe? Czy pogodzimy się trwale na to, że za beprawne wyjście z domu na ulicę trzeba zapłacić 5tys. zł? A jeśli zostanie odwołany, to w jakim świecie się znajdziemy?

Czy utrudnienia w podróżowaniu pozostaną? — przecież zawsze da się wynaleźć egzotyczną chorobę, którą mogą nam przynieść na przykład uchodźcy, ale nie tylko. Po 1981 to nie uchodźcy przynieśli AIDS — nawet stan wojenny nie powstrzymał jego marszu przez kraj, chociaż benzyny nie było, a pociągi ledwo jeździły.

Czy wyliczono ile ludzi umrze z powodu izolacji, braku lub nieterminowego ratunku, lub z głodu (wywołanego przedłużającym się paraliżem gospodarczym), i przeciwstawiono to liczbie zabitych przez wirusa, którzy bez wirusa mogliby żyć? Im lepiej się ludzie od siebie izoluja, tym wolniej postępuje Kowid; ale tym szybciej żniwo zbiera samotność i upadek zasobności społeczeństwa — gdzie jest punkt optymalny między tymi trendami? A może już go przekroczyliśmy?

bonobo44:

> pociągnę tu tę statystykę w następnych dniach, jeśli znajdę chwilę…

Mam nadzieję, że jej nie znajdziesz, a przynajmniej nie taką długą, żeby jej starczyło na ten wątek…

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!

Re: COVID-2019 w Hiszpanii – prognoza

Wprost uwielbiam, gdy moi interlokutorzy zaczynają odwracać kota ogonem:

„Wiadomo, że ludzie niewierzący traktują swe życie tylko jako jedno jedyne i z tego powody stracenie go jest dla nich niepowetowaną tragedią, – co stawia ich w pierwszym rzędzie najbardziej podatnymi na wszelakie zarażenia. Dzieje się to w myśl zasady…”

jakież to typowe dla pretensjonalnych umysłów ograniczonych tymi wszystkimi irracjonalnymi wierzeniami… i po prostu żałosne


„One explosion was so powerful that it lit up the blacked-out

capital” C N N 2003

Re: COVID-2019 w Hiszpanii – prognoza

Osiągnęliśmy tu kolejny poziom zachorowań 4 dni przed czasem. Być może wynika to ze zwiększonej liczby testów, bo no bo liczba zgonów trzyma się z dobrym przybliżeniem prognozowanej 4 dni temu krzywej


„One explosion was so powerful that it lit up the blacked-out

capital” C N N 2003

Działanie kofeiny

bonobo44 napisał:

> „powoduje niewielkie podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi. Jednak, mimo pobud

> zenia serca, ciśnienie tętnicze nie podnosi się znacząco. Wzrost ciśnienia jest

> niwelowany działaniem porażającym mięśnie gładkie naczyń krwionośnych przez ko

> feinę. Naczynia rozszerzają się ułatwiając przepływ krwi.”

> portal.abczdrowie.pl/czy-kofeina-wyplywa-na-prace-serca

>

> reszta wynurzeń szanownego kolegi i bywalca tego forum, który swym postem kolej

> ny już raz dobitnie dowiódł, że potrafi… zliczyć do trzech nie tylko wstecz)

> na temat 44-go Pana z Panisc zasługuje na podobną Państwa uwagę

>

> ze swej strony proponuję koledze pozostawienie oliwy w szklance w pełnym słońcu

> i używanie po kropelce codziennie do końca lata, a niewątpliwie ciut więcej ol

> iwy trafi, gdzie trzeba 8-)44

Działanie kofeiny jest wielotorowe i nie do końca poznane. Sama kofeina jako taka zwęża naczynia i obniża przepływ krwi w mózgu ponieważ poprzez swoją podobna budowę jest inhibitorem kompetencyjnym adenozyny, która przepływ krwi zwiększa. Metabolity kofeiny – teobromina i teofilina, rozszerzają natomiast naczynia krwionośne.

Re: COVID-2019 we Włoszech – prognoza

Jest podana demografia zgonów we Włoszech (muszę jeszcze sprawdzić źródło) :

Percentage of deaths by age group:
90+ years old: 6% of deaths
80 – 89 years old: 42% of deaths
70 – 79 years old: 35% of deaths
60 – 69 years old: 16% of deaths

summa, 99%, gdyby podano demografie potwierdzonych wypadków, mielibyśmy śmiertelność/wiek .

Ale możemy policzyć średnia śmiertelność dla grupy 0-69 lat, 1% zgonów, 0.04% , trochę za dobra wiadomość.
Dla grypy i tej samej grupy wiekowej, we Francji wychodzili około 0.01% – 0.001% , wiec chyba rzad wielkości jest Ok.
więcej dziś wieczorem

warto zobaczyć (przynajmniej) Fig 1.
www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6815659/


Time is nature’s way of preventing everything from happening all at once. (Wheeler)