Re: nieświadome decyzje

majka_monacka 30.01.19, 18:49

> przykład wyboru sensu stricto, którego udało ci sie dokonać w ostatnim okresie.

Tego Ci nie powiem, by nie otwierać nowego pola do przetargów.
Ale mogę powiedzieć (przepraszam, że trochę zbereźnie), że mój śp. teść najważniejsze wybory dokonywał na sedesie (piszę całkiem serio!).

„My musimy wiedzieć, – i my się dowiemy!” [D.H.]

Re: Szaman, oszust itp. Andrea Rossi i jego E-Cat

Nie chciałbym być źle zrozumiany ale działalność p. Rossi jest nieszkodliwa w porównaniu działalnością gremiów dzierżących władzę w Europie. Mój ulubiony przykład to „dyrektywa ekologiczna” UE dzięki której wysypiska śmieci w wzbogaciły się o kilka miliardów lamp rtęciowych. Dociekliwi forumowicze mogą samodzielnie sprawdzić czy spadło zużycie energii.
Obecnie szykuje się kolejny skok na kasę czyli „Europa wolna od plastików”

Re: Robi wrażenie, nie?

Ja sobie poczytałem o przejściu epitelialno-mezenchymalnym. Zwróciłem uwagę na prędkość wędrówki komórek rakowych: 0.1-2 μm/min co oznacza 0.05-1 metra rocznie.

Kornel

Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl

„Kornel: moje podróże”

Re: Uwaga!

kalllka napisała:

> Maju, a dlaczego do „myślenia” dodałas określenie?

bo ciekawi mnie czy się uchronisz przed infekcją 🙂

Było (podobno) zaćmienie…

Mialo byc zaćmienie. Miało… Oglądał ktoś? Ja się naszykowałem, nie spałem, ale ciągle były chmury… a np. w Zakopanem i Bielsku-Białej nie, na Astropolis chwalą sie zdjątkami.

Przegladam (swoje) zdjęcia z poprzedniego zaćmienia – na pocieszenie. Oto takie, które ładnie pokazuje barwy zaćmionej części. Niedługo kupię sobie jednak lepszy sprzęt, bo wstyd robić zdjęcia kompaktem. Nawet jak ma niezłego zooma.

Re: Rok 2018 w astronautyce: statystyki

> Fiasko radzieckiego Programu Księżycowego nie polegało na tym, że Rosjanie chci

> eli lepszych silników. Polegało na tym, że nie potrafili stworzyć dużych silnik

> ów

potrafili stworzyć duze silniki, ale nie potrafili stworzyć dużych silników z turbopompami napędzanymi tlenem, to się udało dopiero przy budowie rakiety Energia, gdy powstał RD-170

tak wiec faktycznie „zabiły” ich zbyt wygórowane założenia, które sobie narzucili

>konstruktorzy się kłócili

to jest przedstawiane jako wada, tyle ze ze ta konkurencja to cecha systemu kapitalistycznego

paradoks polega na tym ze USA stworzyło państwową NASA która jechała jednokierunkowo

a u ruskich był rodzaj konkursu/przetargu na to kto zrobi lepiej

to ze konkurujący grali między sobą nieczysto to też nie ma różnicy, bo w kapitaliźmie tez sie tak gra tylko za pomoca łapówek, lobbingu, czy kruczków prawnych

>Ostatecznie jednak zdecydowa no się w USA na konkurencyjne silniki RD-180

te RD-180 o połowa RD-170 z lat 80-tych

to do dziś najlepsze silniki o mocy nawet większej niż księzycowe F-1

tymi silnikami mozna było poleciec na marsa (energia-wulkan) ale zsrr upadł

> Jednak nie tą drogą poszły dalsze usiłowania. Po pierwsze, najefektywniejszą mi

> eszanką napędową okazał się ciekły wodór-ciekły tlen i mocarstwa kosmiczne stop

> niowo opanowały tę technologię.

no to oczywiste bo spalanie wodoru daje najwięcej energii

wadą jest jednak objetośc zbiornika z wodorem, oraz koniecznosc utrzymania go w bardzo niskiej temperaturze i szczelności (wodór przenika przez stal)

>Po pierwsze, najefektywniejszą mi

> eszanką napędową okazał się ciekły wodór-ciekły tlen i mocarstwa kosmiczne stop

> niowo opanowały tę technologię. Również w radzieckiej rakiecie Energia zastosow

> ano to rozwiązanie.

Energia chodził na nafcie

> Nikt nie odbiera sukcesów Rosjanom, nikt nie zapomina kto pierwszy wystrzelił S

> putnika, kto wysłał Gagarina czy lądował na Wenus.

moim zdaniem odbiera sie całkiem sporo

później były łunochody samojeżdzące po księzycu

energia-buran była lepsza niz prom kosmiczny bo mogła latać w automacie bez załogi lub z załogą

do tego energia mogła załadowac 100 ton ładunku zamiast burana na plecy i tez z tym wystartować

system amerykański musiał wynosić prom i przez to ładunek maks 25 ton

>Opisywana technologia cyklu

> zamknietego to też sukces tamtych lat – okresu od połowy lat 50-tych do lat 70-

> tych.

mówisz o tym „lekko”, ale to jest kluczowa technologia bo pozwala o kilkanaście procent efektywniej zużywac paliwo rakietowe, a wiec i zwiększyć sprawnosc silnika o kilkanascie procent

potrzebne jest uzyskanie stopów metali które wytrzymuja atmosferę czystego tlenu w jakichś bardzo wysokich temperaturach

tylko radzieccy tego dokonali i to dawno temu

nikt inny do dziś tego nie powtórzył, a przeciez minęło pół wieku

to jest temat zbliżony do legendy stali damasceńskiej, tyle ze dotyczy czasów współczesnych

diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?

Re: Rok 2018 w astronautyce: statystyki

Przykro mi, są gdzieś granice tego, co nazywamy jeszcze „błędami ludzi”.

Nawet licytacja na to, kto więcej „ubił” też jest niestosowna – choć znam doskonale ten potworny ranking.

Turcja po dziś dzień odczuwa skutki tego, do czego nie chce się przyznać a co tkwi w świadomosci innych. Zapewne np. dla Chin stanie się to też potwornym obciązeniem.

Napisałem tu dlugi elaborat, ostatecznie niemal wszystko skasowałem. Nie nad wszystkim da się dyskutować.

Re: Rok 2018 w astronautyce: statystyki

nie ma żadnego natarcia ze wschodu:
w momencie gdy europa była najbardziej chrześcijańska to właśnie wtedy najwięcej czarownic palono za czary
w momencie gdy USA były najbardziej antykomunistyczne, to własnie wtedy pojawił się „maccartyzm”
w Polsce jest tak:
www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1629317,1,polska-najbardziej-antyrosyjskim-krajem-na-swiecie.read
to niby „natarcie ze wschodu” to własnie ten sam efekt, w rzeczywistości jest natarcie z zachodu
wszyscy są na tyle jednomyslni w antypatii do ruska ze wszedzie sie doszukują ruskich czarownic 🙂

pytanie skąd ta jednomyslnośc i antyrosyjskośc się wzieła
nie było jej w 1992 roku, bo tak żegnaliśmy „okupanta”
www.youtube.com/watch?v=Yw45NMOHC-A&t=207s
przez ten czas ruskie nic nam nie zrobiły, a wręcz odwrotnie zabrały swoich wojskowych

moim zdaniem to praca u podstaw prowadzona w mediach, skoro u nas maja stacjonowac teraz amerykanie a nie ruskie to trzeba trzeba uparcie odwracać nastroje byśmy kochali amerykanów a nienawidzili ruskich

za PRL pewnie pracowano w „drugą stronę”


diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?

Rok 2018 w astronautyce: statystyki

W roku 2018 mieliśmy 114 startów rakiet nosnych – w tym 111 całkowicie udanych.

Chiny przeprowadziły 38 udanych startów, USA 34, Rosja 19. Europa 7, Indie 7, Japonia 6.

Najcześciej wystrzeliwaną rakietą był Falcon 9: 20 startów, w tym 11 powtórnych. Potem mamy chińskie: Długi Marsz 3 (14 startów) i Długi Marsz 3 (14 startów).

Najwiekszą wystrzeloną rakietą był Falcon Heavy.

Wnioski?

Liczby potwierdzają wrażenie zwiększającej sie aktywności Ziemian: w 2018 roku mieliśmy 114 startów, w roku poprzednim 91 a w 2016 było ich 85.

Główni rywale to Chiny i USA. Europa spadla pod względem ilości startów do poziomu Indii i Japonii.

Innowacyjność związana jest raczej z firmą SpaceX: wielokrotne wykorzystanie Falcona 9 i start najcięższej istniejącej rakiety.

Re: Koleny ekspert od klimatu

pomruk napisał:

> Na każdy temat można powiedzieć wiele głupstw. Temat głośny czy modny przyciąga

> wielu dość kiepsko przygotowanych „autorytetów”

Czy to nie zbyt pochopna opinia? Profesor doktor habilitowany Stanisław Czaja jest ekonomistą ekologicznym.

system nerwowy człowieka w jednym kawałku

W 1925 roku dwóch studentów wypreparowało kompletny system nerwowy człowieka w jednym kawałku. Jest on w dalszym ciągu do obejrzenia w Muzeum Medycyny Osteopatycznej na Uniwersytecie Still w stanie Missouri, a obrazek eksponatu można obejrzeć

tutaj

A gdyby tak zamiast wydawać miliardy $ na Human Brain Project, grupa studentów z podobną pasją zrealizowała w czasie wolnym przewidziane w tym programie zadania?

Re: Podmiotowość … tożsamość

by_t napisał

>

> A skąd ma się wywodzić? Rozległa sieć połączeń ciała i układu nerwowego działa

> cały czas w obu kierunkach – masz odczucia- rodzą się uczucia czyli jedyna sił

> a napędowa organizmu.

> Informacje zbierane są z wnętrza organizmu i z jego zewnętrznego otoczenia -by

> ś mógł je rozpoznawać jako swoje – musisz uzyskać podmiotowość/subiektywność –

> dopóki jej nie uzyskasz nie masz tzw. Świadomości- ten trudny okres uzyskiwania

> subiektywności czyli dzieciństwo jest właśnie tworzeniem własnego obrazu na

> podstawie wewnętrznych reakcji ciała.

>

Dziękuję za cały ten wpis. Bardzo użyteczny tekst. Można się nim posłużyć na przykład w dyskusji z osobami studiującymi psychologię, psychiatrię… no i osobami posługującymi się słowem „podmiotowość”. .

A swoją drogą… słowem bliskoznacznym jest słowo tożsamość … Ponoć teraz w Europie walczą o to aby mieć tożsamość … hm… narodową. Neurofizjologia jest więc bliska

polityki 🙂 ~ Andrew Wader

Re: ucielesnienie systemu

>Nikt nie zna ani nie może sobie nawet wypbtazić systemu świadomego nieucielesnionego

np. czy obiektywnie istnieją kolory?
nie, nasze mózgi w swoim własnym kodzie tworzą taką fikcję na własne potrzeby

podobnie jest z materią a przez to i z ciałem
materia to pustka wypełniona oddziaływaniem pól (tak sie wydaja na dzień dzisiejszy)
postrzegamy materię jako zbiór pól generowanych przez cząstki elementarne które mają problem z przeniknięciem przez inne zbiory pól

gdyby istniał umysł otoczony jakimś polem elektrycznego czy tam magnetycznym oddziaływującym z innymi polami (które umysł by sobie tłumaczył po swojemu na „dotyk”) to efekt byłby ten sam
dlatego mówienie o koniecznosci cielesności to moim zdaniem błąd
koniecznosc „odrębności” – być może


diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?