naukowość behawioryzmu to nie-ściema

To jest stara jak świat gadka psychoterapeutów różnej maści: „nie możemy przedstawić niezbitych dowodów naukowych, popartych wyliczeniami statystycznymi, że dana forma psychoterapii jest skuteczna, bo właśnie to”:

jacol1111 napisał:

>Naukowo nie da się potwierdzić skuteczności terapii,

> bo człowiek jest naukowo niedefiniowalny.

Oni jeszcze dokładają, że nie ma uniwersalnej formy psychoterapii nawet w przedziałach różnych jej form i jeszcze do tego powtarzają, że każdy psychoterapeuta jest inny.

Na taką argumentację EBM (Evidence Based Medicine – Medycyna oparta na faktach) wybałusza oczy i szczękę opuszcza jak koparka.

Oczywiście, że każdą metodę leczniczą można zweryfikować naukowo, metodami statystycznymi, zgodnie z zasadami EBM.

Pacjent i lekarz chcą znać jaką SZANSĘ powodzenia ma mieć zastosowana terapia.

Aby wykazać znamienność statystyczną:

* „każdy pacjent jest inny” – należy włączyć dużą liczbę pacjentów

* „każdy terapeuta jest inny” – należy populację włączonych pacjentów zwiększyć jeszcze bardziej

* w jednej grupie losowo wybranej (randomizacja) stosujemy psychoterapię, a w drugiej grupie „placebo” stosujemy „gadkę – szmatkę”

Proste? Proste!

Potem ewentualnie analiza w podgrupach – co EBM nazywa „maltretowaniem danych”.

Re: Wolna wola nie istnieje!

suender napisał:

> majka_monacka 25.07.18, 11:53

>

> > Może np. wybrać dowolnie swój los: albo się powiesić w celi albo i nie.

>

> Nawet gdybym siedział w kiciu i chciał się tam powiesić, to dalej bym miał WW w

> warunkach ograniczonych.

……….

> Wniosek: WW w warunkach ograniczonych występuje zawsze.

Ona nie występuje nigdy. Jest tylko złudzeniem,

Wolna wola zakłada, że nie ma żadnych ograniczeń. Jest ich zawsze wiele, ale najistotniejsze to te, które wynikają z chwilowego stanu impresjonów w mózgu (tu odsyłam do Galus / Starzyk. Tam znajdziesz wytłumaczenie, że jeśli mimo to masz pewną swobodę podejmowania decyzji, to warto wiedzieć, co podejmuje tę decyzją i w jaki sposób. Czyli, co jest tobą …..

Re: Wolna wola nie istnieje!

suender napisał:

> mlodavy 26.07.18, 14:21

>

> > Chodzi o ten termin w sensie osobowości psychologicznej, a ta kształtuje

> się

> > w czasie (dorastania) i przestrzeni (środowisko-terytorium).

>

> Tu pewnie Ci chodzi o bilateralny pakiet psycho-fizyczny a nie psycholog

> iczny, który w człowieku się osadza.

> Z tym, że fakt, druga część pakietu fizyczna kształtuje się w procesie d

> orastania, ale ta pierwsza, czyli psycho jest człowiekowi wszczepiona pr

> zy narodzeniu. Zwróć uwagę, że PSYCHE znaczy duch/dusza

Ale PSYCHE to jest termin starożytny. Skoro jest wszczepiana to skąd się bierze.

> a-implikowany do komputera biologicznego jak za-implikowany jest program podsta

> wowy komputerowi podczas jego produkcji.

> Tego nie można ze sobą mylić.

Tu wiadomo gotowiec najczęściej z MS.

> „Jakim?” Takim które taką osobowość mają.

> Na ten temat jest trochę INFO w necie.

>

Jeśli to odwołuje się do światopoglądów religijnych to owe są różne niekiedy sprzeczne. Mnie się podoba pojęcie reinkarnacji, wędrówka dusz poprzez robaczki i zwierzęta mniej.

> Ty myślisz chyba o moralności subiektywnej a nie obiektywnej.

Nie myślę o moralności tylko o sytuacji prawnej, praktycznej i praktyki z niej wynikającej.

> > Jest pojęcie volkswagendojcza, bez wątpienia takie coś ……

>

> Volkswagendojczowanie to tylko etykietowanie ludzi których się najczęściej nie

> lubi.

Tu myślałem bardziej o tych którzy mają vw za szczyty osiągnięć techniki i cywilizacji, a jest to produkt mocno przereklamowany, efekt niemieckiego monopolu (z skali produkcji) i propagandy, oraz zwykłe oszustwo (afera spalinowa).

Decapolim Tytana Japeta (Lapeta) Decapolanie (Dagopolanie) Decapolim cz. II

Re: Zaawansowane cywilizacji nadają dla nikodema

nikodem321 napisał:

> Przecież to jest jakaś sałatka słowna natchnionego proroka.

> Czarne Dziury:

> – źródłem energii

> – narzędziem komunikacji i podróży międzygwiezdnych

> – wszechświaty potomne.

..

> Zgodnie z klasyfikacjami zaburzeń psychicznych DSM-5 i ICD-10 coś mi tu pachnie

> zaburzeniami osobowości o charakterze „Zaburzenia schizotypowe”

> To jest tak niedorzeczne (patrz wywód cojestdoktorku), że wyczerpuje jed

> no z kryteriów klasy zaburzeń schizotypowych, a może też i paranoidalnych.

……………………..

Dr Clément Vidal ( www.clemvidal.com/ )

jest wykładowcą na: Vrije Universiteit Brussel

www.researchgate.net/profile/Clement_Vidal2 ( 240 cytacji , h-Index 7)

Obronił doktorat na podstawie rozprawy wydanej także w postaci książki:

Vidal C. The Beginning and the End: The Meaning of Life in a Cosmological Perspective.

Springer International Publishing, Heidelberg, 2014

sprzedawanej także przez Amazon

www.amazon.com/Beginning-End-Cosmological-Perspective-Collection-ebook/dp/B00KD81OBS

Kilka jego prac opupublikowano w czasopismach z listy Filadelfijskiej

Najnowsza jego praca pt: Pulsar Positioning System: A quest for evidence of extraterrestrial engineering, została opublikowana także w piśmie z IF (International Journal of Astrobiology ) , co łatwo sprawdzić pod:

www.cambridge.org/core/journals/international-journal-of-astrobiology/article/pulsar-positioning-system-a-quest-for-evidence-of-extraterrestrial-engineering/E4CCF6D8F46B4B64F7AB99972C30903E

Praca ta jest podstawą otrzymania grantu mającego na celu weryfikację hipotezy

( www.researchgate.net/profile/Clement_Vidal2 )

Jego kolega, przedstawiający podobne zapatrywania, autor pracy:

Smart JM (2012) The Transcension Hypothesis: Sufficiently Advanced Civilizations

Invariably Leave Our Universe, and Implications for Meti and Seti.

Acta Astronautica, doi:10.1016/j.actaastro.2011.11.006.

accelerating.org/articles/transcensionhypothesis.html

także publikuje prace w czasopismach z listy Filadelfijskiej

…………………

nikodem321 napisał też iż:

> > P.T. dum.10 twierdzi że jeśli przedstawić tu coś poprzez fragmenty

>> w języku

> > angielskim to nie zostanie to rozważone.

>

> I ma 100% racji, dla mnie na przykład czytanie podobnych tekstów w języku polskim

> wymaga dużego samozaparcia, aby dobrnąć do końca. Gdy natrafiam na nie napisane

> w języku, wymagającym choćby na trochę większego zaangażowania mózgu –

>opuszczam je, bo wtedy już zupełnie szkoda mi „czasu i atłasu”.

Sic!

naukowość behawioryzmu to ściema

Terapeuci behawioralni uważają, że skuteczność ich pracy jest potwierdzona naukowo.

Moim zdaniem to nieprawda. Naukowo nie da się potwierdzić skuteczności terapii, bo człowiek jest naukowo niedefiniowalny. Pisał o tym profesor Kępiński. Ponieważ w większości lubicie bardziej słuchać niż czytać, to rozwijam moją tezę:

www.youtube.com/watch?v=fdzEkQ3hvqQ&t=1017s

Re: Model Bielawa

Już nawet samo wprowadzenie jest interesujące. Teorie mikro nie działają,
postęp technologiczny jest mizerny, bo wygląda na działanie metodą
prób i błędów, bez zrozumienia istoty rzeczy. Niestety…

Czy imię wplywa na życie?

Nie, nie będzie o astrologii ?

Zainteresowało mnie, czy pierwsza litera imienia wpływa na częstość kontaktów społecznych. Wydaje się, że fakt posiadania imienia zaczynającego się na jedną z pierwszych liter alfabetu powodować będzie, że częściej będzie nawiązywana np. rozmowa telefoniczna lub każda aktywność związana alfabetyczną listą.

Powszechnie znana jest nadreprezentacja firm z nazwą zaczynającą się na „a”. Najwyraźniej przedsiębiorcy w ten sposób zwiększają swoją szansę na kontakt z klientem.

Może ten sam mechanizm dotyczyć imienia, ewentualnie nazwiska.

Co sądzicie? Może ktoś już to przebadał?

Kornel

Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl

„Kornel: moje podróże”

Re: Sukces astronomii neutrinowej

Z przekonaniem bliskim pewności mogę napisać, iż nie ma żadnych oddziaływań silnych i słabych jądrowych.
Są to zbędne byty powołane w konsekwencji błędnych założeń teoretycznych. To się już od dawna odbija
różnymi paradoksami, które jednak niezbyt mącą zadufanie i dość powszechny błogostan kwarkowy.

Re: Czy imię wplywa na życie?

suender napisał:

> Co do nazw firm i tej wielkiej częstotliwości występujących pod literą „A”, to

> być może nazywającym chodzi o całkiem przyziemną rzecz, by one w wykazie alfab

> etycznym występowały pod właśnie tą literą, – gdyż najłatwiej będzie je tam zna

> leźć.

Oczywiście. Tak to zinterpretowałem wcześniej.

Zauważyłem, że w chwili znudzenia wybieram do rozmowy telefonicznej zazwyczaj kogoś z pierwszej połowy listy kontaktów. Stąd wątek.

k.

Re: Airbus z biletem na Marsa i z powrotem

Ten link nie przedstawia ściśle sytuacji.

Projekt sprowadzenia próbek Marsa na Ziemię składać ma się z 4 etapów:

1) Łazik NASA Mars 2020 badając powierzchnię Marsa pobiera i zamyka próbki w pojemniczkach

2) Łazik Airbusa (Sample Fetch Rover) odnajduje potem te próbki i dostarcza do członu startowego (Mars Ascent Vehicle)

3) Ów człon startowy (zbudowany przez NASA) startuje z powierzchni Marsa i wchodzi na orbitę wokółmarsjańską

4) Następnie łączy się z krążącym wokół Marsa drugim pojazdem Airbusa (Earth Return Orbiter), który dostarcza próbki na Ziemię.

Jak widać plan wymaga współdziałania aż 4 pojazdów, nad dwoma z nich studia ma prowadzić obecnie Airbus.

Suma 5,1 mln dolarów to zapewne suma przeznaczona na studia nad projektem. Koszta takich misji są nieporównanie większe – np. łazik Mars 2020 ma kosztować ok. 2 miliardy USD.

Bardzo ciekawy projekt. Ale dziwnie skomplikowany. Moim skromniutkim zdaniem, nie minimalizowano ryzyka. W przeszlości rezygnowano z planów wykonania takiego przedsiewzięcia z użyciem *jednego* tylko pojazdu, uważajac, że ryzyko jest zbyt wielkie.

Jeśli sie uda, będę pełen podziwu – udowodnią, ze potrafimy realizować nader złożone, miedzynarodowe misje.

www.airbus.com/newsroom/press-releases/en/2018/07/Airbus-wins-two-ESA-studies-for-Mars-Sample-Return-mission.html