Re: A co fizycy i inzynierowie ? -another new tool

To nic dziwnego iż P.T. pomruk napisał, że rezydujący pod www.sabiosciences.com/sciglobe.php pomógł mu w rozwiązaniu pewnego problemu medycznego. Otóż moim zdaniem dziedzina nauki, jaką jest medycyna jest niezwykle dobrze zorganizowana ( vide wcześniejsze narzędzia takie jak Index Medicus

– > MEDLINE – > PubMed)

Nie wiem na ile sprawnie są zorganizowani fizycy, technicy, inżynierowie. Czy mają oni tak sprawne bazy danych o swoich publikacjach ?

Przy okazji zwracam uwagę na kolejne nowe zjawisko i narzędzia.. Aby je przedstawić .. zacytuje fragment listu jaki wysyłałem niedawno do mojej byłej podwładnej.., która zwróciła mi uwagę na pewne czasopismo typu „Open Access” o IF = 4,7 . Napisałem do prof. M. M-W.:

[ .. 1. Po pierwsze powinniśmy sobie zdawać sprawę, że ostatnio „następuje zalew” czasopismami typu „Open Access”. Witryna umożliwiająca przeglądanie tych czasopism jest dostępna pod.: www.doaj.org/doaj?func=home&uiLanguage=en . Z witryny tej cytuję fragment danych o przykładowym, jednym czasopiśmie o tytule „BMC Public Health” dostępnym już szczegółowo pod.: www.biomedcentral.com/bmcpublichealth/about

[ IF = 2,0 ]

W danych o tym czasopiśmie można się doszukać fragmentu dotyczącego opłat.: { „ Article-processing charges … Open access publishing is not without costs. BMC Public Health therefore levies an article-processing charge of 1960 $ for each article accepted for publication. …” }

Tak więc współcześnie .. jeśli się ma pieniądze jest łatwo opublikować artykuł. Trochę niejasne jest dla mnie czy pisma te drukują także na papierze, czy są one całkowicie ..typu „Internetowego” . ..}

Ale tak nawiasem mówiąc .. odnośnie treści przedstawianych w innych rozwijanych aktualnie wątkach .. ta lansowana przezemnie nowa maszyna jest bezbronna wobec problemu homosexualismu. Na pytanie o genetyczne uwarunkowania tego zaburzenia rozwojowego „listuje „tylko jedna pracę .: { Acta Genet Stat Med. 1957;7(2):445-6. The family constellation and homosexualism. MARTENSEN-LARSEN O.}

~ Andrew Wader

Powered by WPeMatico

Re: w oparach eteru

Zapewne jezdziles z kumplem w rejonach powiedzmy Polski Centralnej czy polnocnej gdzie trudno znalesc miejsce bez wody gruntowej.

Nope, Dzialalismy mniej wiecej w kwadracie: Zywiec – Limanowa, Czestochowa i prawie pod Krakow. Glownie Jura.

Odwierty recznym swidrem w poszukiwaniu wody? Oj, to musialo bolec:-) Ojciec kumpla mial przyczepke z solidnym wiertakiem 🙂 Recznie wiercilizmy tylko pod np. ekspertyzy pod budowe domu. Zreszta najwiecej byla wlasnie takich zlecen. Na Jurze trzeba czeso przebic sie przez skaly (dolomit, wapien itp.) a potem sru! i masz wode oligocenska i to nawet bez koniecznosci instalacji pompy 🙂

cheers



<-= Have you ever noticed how fast Windows runs?? =->

<-= Neither have I =->

Powered by WPeMatico

Re: Forum jest/nie jest martwe – niepotrzebne skr

majka_monacka napisała:

> Ja starałam się pisać nie tylko wtedy, gdy sie z czymś nie zgadzałam, ale także

> wtedy, gdy ktoś przekonał mnie do swych poglądów.

Wlasnie dlatego cie cenie.

> Rozszerzmy zwyczaj dziękowania drugiej stronie za poszerzenie horyzontów i podn

> iesienie niedostrzeganych dotychczas aspektów zagadnienia.

Ty znowu o mnie?

Powered by WPeMatico

I'm not the world's most passionate guy.

but when I looked in her eyes,well I almost fell for my Lola.

www.youtube.com/watch?v=gaMS_5i0Bbs

Chicialbym oczywiscie zaznaczyc,ze nie mozna sie uprzedzac do tej ktora walks like a woman and talks like a man.

Mialem kiedys kolezanke na studiach.Piekna,wysoka,ladnie zbudowana,niesamowicie tanczyla,ale …jakos nigdy miedzy nami do niczego nie doszlo.

Do tej pory nie wiem dlaczego mnie podrywala.Moze dlatego ze bylem przystojny,wysoki i tez dobrze tanczylem.Poza tym jestesmy podobni do siebie.Wlosy,karnacja,usmiech na twarzy,wyszukany dowcip.

Spotkalismy sie po ponad 20 latach ,bo bedac w Polsce nie moglem sobie odmowic by zadzwonic do niej.Ona sie nic nie zmienila a ja juz mialem dwoje dzieci.

Rozmawialismy caly dzien i ani razu nie spytalem czy jest z kims a ona w dalszym ciagu patrzyla mnie w oczy tak jak wtedy gdy mielismy po 20 lat.

Powered by WPeMatico

Re: w oparach eteru

Tak, odnosnie „zawodu” rozdzkarza w zupelnosci sie z Toba zgadzam. Jak pisalem w znakomitej wiekszosci sa to sciemniacze, ze nie uzyje dosadniejszych okreslen. Zapewne jezdziles z kumplem w rejonach powiedzmy Polski Centralnej czy polnocnej gdzie trudno znalesc miejsce bez wody gruntowej. Ale sa rejony, jak ten ktory przedstawilem, gdzie wody gruntowej naprawde nie ma. Teren na gorce a pod nim siegajaca do kilkuset metrow w glab poklady ilow trzeciorzedowych przechodzacych w lupki zatem utworow calkowicie dla wody nieprzepuszczalnych. To rzeczone osuwisko bylo na stoku gorki. I kilkumetrowa warstwa gruntow drobnoziarnistych jechala jak po mydle po powierzchni ilow. W czasie dosc gestych i na szczescie nieglebokich wiercen swidrem recznym w jednym miejscu wode nawiercalismy a zaraz obok bylo sucho jak pieprz. Okazalo sie, ze tam rowniez byly uprzywilejowane cieki wodne. I ta woda gromadzila sie pod nasypem i niejako podnosila te osuwajaca sie warstwe wskutek czego tarcie gwaltownie sie zmniejszalo i zbocze jechalo sobie do potoka. Powoli bo tylko metr na rok ale kolejarze musieli torowisko podnoscic i tory przesuwac co by pociag mogl jakos z bardzo mala predkoscia przejechac. Wykonanie drenarzu gruntu we wskazanym w ekspertyzie miejscu, problem wyeliminowalo.

Problem jest zlozony; w bylej NRD wprowadzili egzamin dla rozdzkarzy. POlegal on na tym ze adept tej rzadkiej sztuki mial na podlodze narysowac kreda przebieg ulozonego pod nia weza, w ktorym plynela woda… Potem podloge podswietlano i okazywalo sie, ze waz jest ulozony zupelnie inaczej. No ale ten sposob egzaminowania byl tez oszustwem gdyz wg tego co napisalem porzednio, waz strazacki i plynaca w nim woda w zaden sposob nie moze zmienic pola elektrycznego, ktore moim skromnym zdaniem umozliwia ew. lokalizacje cieku wodnego. Zjawiska elektroosmotyczne powstaja w przypadku tylko laminarnego ruchu wody w naczyniach o bardzo malym przekroju, w kapilarach. Taki uklad tworzy sie czy istnieje tylko w pewnych naturalnych warunkach gruntowo wodnych.

Na ten temat napisalem ksiazke, w pieciu egzemplarzach wydana, z ktorej jeden egzemplarz znajduje sie w bibliotece PK. Jak znajde troche czasu to ja skopiuje i zamieszcze na stronie. Jestes juz trzecia osoba, ktora tymi sprawami sie interesuje. Tytul ksiazki: „Badania potencjalow elektrycznych podloza gruntowego w aspekcie ich wplywu na stosunki gruntowo wodne”.

Pzdr

Tornad

Powered by WPeMatico

w oparach eteru

…a może eter da się wykryć tym prostym przyrządem ignorowanym przez płatnych najemców PANu ?

Poza tym, zapomniałeś chyba uwzględnić masę tego wielkiego żółwia na grzbiecie którego spoczywa jądro wszechświata.



« S’il y a bien quelqu’un qui doit tout à Bach, c’est bien Dieu ». Cioran

Powered by WPeMatico

Re: __ czy w pierwotnym stadzie pierwotnych ludzi

Zapewne tego sie nie dowiemy. Nie czytalem na ten temat nic na scianach pierwotnych jaskin. Chociaz biblia cos niecos na ten temat sugeruje. Waz, ktory skusil Ewe na pewno jednym koncem do Adama byl przyrosniety. Co do samcow no to wychodzi na to, ze aby samiec ten status alfy mogl utrzymac no to musial sie wykazywac. Zabieral ze soba kilku, do epsilon wlacznie by przytaszczyc kawalek jakiego mamuta. W tym czasie z haremu alfy nawet jakiemus omedze moglo sie udac co nieco uszczknac. Poza tym wydajnosc reprodukcyjna samca, nawet alfy do potegi, jest ograniczona. Tak to natura stworzyla dla powiekszenia obszaru doboru naturalnego czy innego prawa ewolucji. Pewna role odgrywa tu takze genetycznie uwarunkowany fakt nudzenia sie samca jedna partnerka czy nawet kilkoma gdy je za czesto uzywa. No i najwazniejsze to to, ze to nie samiec wybiera partnerke tylko ona; najpierw wabi, skrzykuje wszystkich samcow z okolicy a potem sobie wybiera jednego i czesto nie koniecznie najwiekszego, najsilniejszego czy najtwardszego. Wazne jest rowniez fi.

Pzdr

Tornad

Powered by WPeMatico

Re: Drugie Prawo Einsteina.

petrucchio napisał:

> Skąd bierze się 99,07% masy protonu i 98,8% masy neutronu?

No wlasnie z energii wiazania kwarkow.

Tylko,ze ta energia wazona jest w zderzeniach z inna czastka i caly uklad zwany nukleonem

zachowuje sie tak, jakby mial mase taka jaka ma.

A zatem nie mozna wytworzyc „mase bez masy”,bo potrzebna jest obecnosc masy kwarkow.

Wniosek z tego jest,ze wzor E=mc^2 nic nie znaczy dopoki nie umiesci sie go w jakiejs

rzeczywistosci.

W rzeczywistosci nic sie w nic nie zamienia,bo fizyka to nie magia.

Powered by WPeMatico

Re: Pytanie o naukowość pojęcia wolnych rodników

Oni doi:10.1016/j.maturitas.2010.05.001 mówią, że to ściema:

„Conclusion

As discussed above, even though many antioxidants such as vitamins C and E show strong positive effects in the laboratory and epidemiological studies, their beneficial effects appear to be

negligible, as evidenced by prospective controlled clinical trials for the primary or secondary prevention of cardiovascular disease events.”

Kornel



„Kornel: moje podróże” Ostatnie: „Słowacja’2011”

Powered by WPeMatico

Re: Pytanie o naukowość pojęcia wolnych rodników

Człowiek całe życie się uczy:

” free radicals are produced when the body breaks down foods for use or storage”

A na poważnie: ów „lower risk for many chronic diseases” wynika, moim zdaniem, z tego że substancje te zawarte są w owocach i warzywach- nie sądzę aby przyczyną było neutralizowanie rodników.

Powered by WPeMatico

Re: 3 metody, trzy wyniki???

> masa kul: 43061kg

Do prawdy nie wiem czemu, dlaczego założyłeś że kule o średnicy 1m mają promień też 1m?

Tak więc obliczenia wymagają od nas założenia że promień kuli to pół metra i masa wychodzi wtedy 5383 kg.

Powered by WPeMatico

Re: placebo dowodzi materialnego charakteru duszy

> Wiele osób uważa , że występowanie efektu placebo, jest dowodem na pozamaterial

> ny charakter naszej duszy, bo przecież placebo dowodzi, że sama świadomość może

> wpływać na stan naszego ciała i umysłu, pozwalając nie odczuwać skutków choroby.

Z tego co się orientuje to efekt placebo występuje nawet bez udziału świadomości -np. u małych dzieci i zwierząt, więc takie rozumowanie jest w oczywisty sposób błędne.

Inna sprawa jest taka, że żadne naukowe rozumowanie z definicji nie może udowodnić (ani obalić) pozamaterialności duszy/świadomości dlatego, że naukowe rozumowanie nie może prowadzić do nienaukowych wniosków. Pozamaterialnośc to pojęcie nienaukowe (lub wręcz antynaukowe) – to jeden z ostatnich reliktów myślenia magicznego pokutujący w naszej nauce do dzisiaj.

Nawet gdyby do istnienia świadomości były potrzebne jakieś zjawiska nieznane dzisiejszej nauce (a nic na to nie wskazuje) to przecież nie były by one „pozamaterialne” tylko poprostu jeszcze nie poznane. Pozamaterialność do absolutystyczny wymysł teologiczny, że coś może być z definicji niepoznawalne, nieopisywalne i w żadnes sposób nie-… tylko dlatego, że ktoś tak sobie wyfantazjował.

Powered by WPeMatico

Pytanie o naukowość pojęcia wolnych rodników

Ostatnio modne jest hasło „wolne rodniki” (w sensie wolne rodniki tlenowe) czyli cząsteczki posiadające reaktywny atom tlenu. Reklamy różnych „cudownych” specyfików począwszy od kosmetologii, poprzed dietetykę aż po leczenie raka pieją jakie to niebezpieczne jest przyjmowanie wolnych rodników (które są w tym co jemy, pijemy i czym oddychamy) i jakie zbawcze działanie mają antyoksydanty (przeciwutleniacze) które w różnych formach dodaje się do tych specyfików (od suplementów diety, poprez filtry do wody po „antyutleniacze” powietrza).

Temat jest szeroki i nie da się zaprzeczyć, że reakcja utleniania może prowadzić do degeneracji DNA, starzenia się, raka i tym podobnych. Ale z drugiej strony nie dowierzam jakoś tym reklamom. Mają sobie coś z ezoterycznego zachwutu nad cudownością, brak też odnośników do rzetelnych badań.

Stąd moja prośba o sceptyczne ustosunkowanie się – czy to prawda, że przyjmowanie antyutleniaczy ma jakikolwiek wpływ na zdrowie? Czy zmiejszanie potencjału redoks w wodzie pitnej (a pomocą dość drogiego filtru) ma jakikolwiek sens?

Powered by WPeMatico

Re: Drugie Prawo Einsteina.

dum10 napisał:

> No,o ile dobrze zrozumialem Stalegobywalca (niech raczy mnie

> poprawic,jesli zle),to on mowi ze ten wzor kiedys byl tak rozumiany.

> Ale dalej ironizuje,ze dzisiaj ten sam wzor prowadzi nas w inne prawa,

> tworzenia masy bez masy.Ja zas wybiegam w przyszlosc i zauwazam ze ten sam

> wzor jest niesmiertelny,bo moze prowadzic do wytlumaczenia zjawisk odbywajacych

> sie z predkoscia np.wieksza od swiatla.To wszystko dzieje sie dzieki matematyce

> ,ktora

> nieuwaznie stosowana w fizyce moze „tworzyc” rozne niestworzone rzeczy.

No dobrze, ale jeśli ktoś manipuluje wzorami w niedopuszczalny sposób, to przecież nie wina wzorów, prawda? Jeśli zapiszesz E = mc^2 w postaci c = (E/m)^(1/2), to stała c nadal pozostaje stałą, a zmienne — zmiennymi. Wzór na pole koła można przekształcić w π = S/r^2, co nie oznacza, że π może mieć dowolną wartość. Stałybywalec wcale nie twierdził, że matematyczna manipulacja tworzy „prawo tworzenia masy bez masy”, tylko że równoważność Einsteina działa w obie strony (czy raczej unifikuje masę i energię), a zatem sugeruje możliwość przekształcania energii w masę, co akurat jest interpretacją poprawną. Na przykład masa spoczynkowa kwarka górnego wynosi ok. 2,01+/-0,14 MeV, a masa kwarka dolnego ok. 4,79+/-0,16 MeV. Dwa kwarki górne i jeden dolny (razem ok. 8,81 MeV) tworzą proton o masie ok. 938 MeV, a dwa kwarki dolne i jeden górny (razem ok. 11,59 MeV) — neutron o masie ok. 940 MeV. Skąd bierze się 99,07% masy protonu i 98,8% masy neutronu?



M[—-]mmm!

Powered by WPeMatico

Re: Drugie Prawo Einsteina.

No,o ile dobrze zrozumialem Stalegobywalca (niech raczy mnie

poprawic,jesli zle),to on mowi ze ten wzor kiedys byl tak rozumiany.

Ale dalej ironizuje,ze dzisiaj ten sam wzor prowadzi nas w inne prawa,

tworzenia masy bez masy.Ja zas wybiegam w przyszlosc i zauwazam ze ten sam

wzor jest niesmiertelny,bo moze prowadzic do wytlumaczenia zjawisk odbywajacych

sie z predkoscia np.wieksza od swiatla.To wszystko dzieje sie dzieki matematyce,ktora

nieuwaznie stosowana w fizyce moze „tworzyc” rozne niestworzone rzeczy.

Powered by WPeMatico