Re: Pomiary prędkości absolutnej Ziemi

Bardzo ciekawy przekaz czy informacja. Interesuje sie tym od lat i jako powiedzmy jeden z nielicznych a moze sam, wyczailem dlaczego ten interferometr MM wykazuje „najslynniejsze w dziejach nauki zero”. Tak jakos wierni Teorii Wzglednosci okreslili ten brak przesuniec prazkow interferencyjnych w tym intereferometrze. Chyba na podstawie tych pomiarow czy obserwacji pan Einstein sformulowal swoje postulaty do swojej (czy cudzej) teorii.

Ja zbudowalem podobny interferometr tyle, ze zasilany czerwonym laserkiem i rowniez na scianie gdzie te interferencje wyswietlilem, te prazki staly jak drut. Po dlugim czasie udalo mie sie w koncu ten fakt wytlumaczyc. Esencje tego opisalem w swoim artykule pt. Fundamentalne bledy w fundamentalnej teorii” zamieszczonym na swojej stronie tornadosolution.com. Aby Czytelnikow nie zanudzic tu przedloze krotki dowod na to, ze ten interferometr nie ma prawa wykazac jakichs zauwazalnych efektow interferencji z powodu „za maly”. Albo „za krotki”. Mozesz to sprawdzic sam do czego zachecam, gdyz byc moze w swoich obliczeniach moglem sie pomylic.

Otoz na stronie en.wikipedia.org/wiki/Michelson%E2%80%93Morley_experiment znajdziesz wzory na czasy przelotu promieni swietlnych w tym interferometrze w kierunku powiedzmy poziomym i pionowym. Ja policzylem te czasy. Roznica czasow przelotu swiatel wynosi zaledwie okolo 2 procent. Dla zalozonej predkosci orbitalnej Ziemi wynoszacej okolo 30 000 m/sec. Dla predkosci obrotowej Ziemi rownej powiedzmy 300 m/sec ta roznica bedzie 100 razy mniejsza.

Jesli mamy dwa identyczne przebiegi falowe, z ktorych jeden jest przesuniety w fazie o 2 procent dlugosci fali, to nikt, nawet strzelec wyborowy nie ma prawa zauwazyc jakichs zmian nie tylko w ulozeniu sie tych paskow czy pierscieni ale nawet 2 procentowego zmniejszenia sie amplitudy czyli przyciemnienia zinterferowanego przebiegu.

Jesli masz czas i ochote przesledz ten tok myslenia, przelicz te czasy i mam nadzieje wyjdzie Ci to samo. I to bedzie dowod na to, ze ten interferometr jest z tysiac razy za maly aby te prazki uruchomic i proces ruchu Ziemi w eterze zauwazyc.

Interesuje mnie zrodlo Twojej rewelacji; Ruscy jakos mniej wierza slowu drukowanemu i jak sami czegos nie zmierza to tak bezgranicznie, czesto w ewidentne bzdury, nie wierza. Znam ruski bdb wiec chetnie przegladnalbym ten material u zrodla. Podejrzewam ze zrobili ten interferometr znacznie wiekszy od oryginalu, ktory mial po 1.2 m dlugosci ramiona.

Pzdr

Tornad

Powered by WPeMatico

Re: Czy istnieją jakiekolwiek prawa przyrody?

majka_monacka napisała:

> Warto tu przytoczyć dużo późniejszą myśl Colin Cotterill’a : „Wiem, że wszystko

> istnieje tylko w naszych umysłach, lecz ludzki umysł, to coś zaiste potężnego”.

>

> „Wszystko” nie oznacza tu całego wszechświata a jedynie wszystkie te model, te

> idee, które tworzymy, żeby rzeczywistość rozumieć. Dotyczy to idei matematyczny

> ch (liczby), jak i moralnych, politycznych i społecznych.

Taki poglad jest rownowazny komputerowej symulacji jezeli nie calego swiata to

chociaz nas.

Filozofow nalezy traktowac powaznie.

Powered by WPeMatico

Re: Czy istnieją jakiekolwiek prawa przyrody?

dum10 napisał:

> majka_monacka napisała:

>

> > Jedyne znane nam prawo przyrody istniejące obiektywnie brzmi:

> > Istnieje materia.

>

> To Berkeley na którego imieniem uniwersytecie chciałyby studiować

> miliony młodych ludzi całego świata byl szalony?

> Chyba tak,skoro uważał ze istnieje tylko świadomość.

Berkeley nie był szalony. Jego rozumowanie pokazywało tylko, jakie są pełne konsekwencje przyjmowania pewnych założeń. Filozofowie często tak mają 🙂

W istocie nie wierzył on, że istnieje tylko on sam we wszechświecie. Nawiasem mówiąc solipsyzm nie był jego największym osiągnięciem.

Warto tu przytoczyć dużo późniejszą myśl Colin Cotterill’a : „Wiem, że wszystko istnieje tylko w naszych umysłach, lecz ludzki umysł, to coś zaiste potężnego”.

„Wszystko” nie oznacza tu całego wszechświata a jedynie wszystkie te model, te idee, które tworzymy, żeby rzeczywistość rozumieć. Dotyczy to idei matematycznych (liczby), jak i moralnych, politycznych i społecznych. Można go uznać za prekursora

neo-neo-platonizmu, któremu i ja hołduję. I niniejszym ogłaszam manifest nowej filozofii a Was wszystkich, czytających ten manifest, zaliczam w poczet „wyznawców” i wzywam do propagowania tego poglądu w społeczności Ziemskiej (tfuu.., ludzkiej) :).

Powered by WPeMatico

Re: Tabletki chronią przed popełnieniem przestęps

nikodem123 napisał:

> Ja też nie mam dostępu do pełnego tekstu.

>

> Moim zdaniem badanie nie trwało 3 lata, lecz przeanalizowano wpisy do rejestru

> umieszczane przez 3 lata.

>

> Ponieważ porównywano zdarzenia u tych samych osób, więc wpływ zmniejszan

> ia się frekwencji przestępstw wraz z wiekiem można wykluczyć.

Nie bardzo rozumiem dlaczego można to wykluczyć, chyba odwrotnie, zmniejszenie przestępczości z wiekiem to jest w tym wypadku klasyczna hipoteza zerowa.

>3 lata to nie jest jakiś długi okres życia, który by zmieniał charakter obserwowanych.

To zależy które 3 lata, te miedzy 16 a 19 czy 19 a 22 rokiem życia .-) zerknij wykres, na Exhibit CA



Time is nature’s way of preventing everything from happening all at once. (Wheeler)

Powered by WPeMatico

Re: Nie Majce:)

majka_monacka napisała:

> Ja nie optuje za żadnym konkretnym modelem, bo się na tym nie znam. Zauważam ty

> lko, że różnych ludzi satysfakcjonuje różne przybliżenie rzeczywistości.

Ty dosc precyzyjnie optujesz za tym modelem:

www.youtube.com/watch?v=9LecNb3CfzA

ze na samym poczatku nie bylo nic poza czysta energia,ktora po wybuchu zamienila sie w materie.

A skad sie wziela ta czysta energia to juz jest milczeniem.

Mogalbys mnie pokazac jak energia zamienia sie w materie?

Powered by WPeMatico

Re: Nie Majce:)

pies_na_teorie napisał:

> majka_monacka napisała:

> …

> > Intuicja zależy od sumy wiedzy.

> Ale nie tylko, przede wszystkim potrzebna jest tzw. inteligencja intuicyjna/poz

> nawcza (jedna z 6 wpływająca na inteligencję ogólną).

Oczywiście, że nie tylko. Zależy też od inteligencji. Jednakże mnie interesuje przełożenie kategorii psychologicznych na algorytmy/ heurystyki sieci neuronowej. Otóż inteligencję w sensie psychologicznym można przełożyć na sprawność przetwarzania informacji, wrażliwość, doskonałą pamięć i silne motywacje wszelkiego rodzaju bólami (co tez się wiąże z wrażliwością zmysłową lub bodźcową), dopingujące do wydajnego działania. Do tego dodać należy zdolność do wielomodalnych asocjacji, czyli zdolność kojarzenia i wielopoziomową strukturę kategoryzacji.

Wszystkie te cechy maja swoje odzwierciedlenie w budowie lub właściwościach przekazywania bodźców w sieci neuronalnej. Nie ma nic, co mogłoby odzwierciedlać szczególną inteligencje poznawczą, czy intuicyjną. Inteligentny system o wymienionych wyżej walorach będzie się odznaczał jakąś inteligencja emocjonalną, poznawczą, intuicyjna itp.

To, która będzie dominująca zależy od obszaru działania a ich stopień od czynników które wcześniej podałam, czyli od wiedzy i doświadczenia.

Jeśli system narażony jest na intensywne relacja społeczne, to musi wykształcić empatie i asertywność, czyli wykazywać się inteligencją emocjonalną. Jeśli będzie to środowisko mu nieznane, to będzie się musiał zdać na inteligencje intuicyjną. Czyli po prostu na intuicję.

Jeśli mu się powiedzie, to powiemy, że ma wysoka inteligencje intuicyjną. Ot i wszystko.

>

> > Gdybyś postrzegał świat poprzez M-teorie,

> > to byś dopuszczał, że 10-wymiarowa przestrzeń organizowana jest przez

> > 2 brany wibrujące z częstością własną = 1 drgnienie na 1000 miliardów lat.

> Niestety, są to chyba tylko desperackie próby wyjścia z naukowej matni. Mnie

> przekonuje empiria, a póki co nie wykryto nawet 4-tego wymiaru

> geometrycznego.

> …

OK. wiec wybierasz najprostsze modele, zgodne z codziennymi obserwacjami. Gdybyś siedział przy teleskopach i zauważył coraz szybsze rozbieganie galaktyk, to Twoje codzienne doświadczenie byłoby inne i musiałbyś szukać bardziej złożonego modelu.

Ja nie optuje za żadnym konkretnym modelem, bo się na tym nie znam. Zauważam tylko, że różnych ludzi satysfakcjonuje różne przybliżenie rzeczywistości.

Powered by WPeMatico

Nie Majce:)

majka_monacka napisała:



> Intuicja zależy od sumy wiedzy.

Ale nie tylko, przede wszystkim potrzebna jest tzw. inteligencja intuicyjna/poznawcza (jedna z 6 wpływająca na inteligencję ogólną).

> Gdybyś postrzegał świat poprzez M-teorie,

> to byś dopuszczał, że 10-wymiarowa przestrzeń organizowana jest przez 2 brany w

> ibrujące z częstością własną = 1 drgnienie na 1000 miliardów lat.

Niestety, są to chyba tylko desperackie próby wyjścia z naukowej matni. Mnie przekonuje empiria, a póki co nie wykryto nawet 4-tego wymiaru geometrycznego.


Powered by WPeMatico

Re: Tabletki chronią przed popełnieniem przestęps

Och, stygmatyzacja, modne słowo. Już słyszałem tu, żeby schizofreników nie nazywać schizofrenikami tylko chorującymi na schizofrenię 😉

Czy „osoby zarażone hiv to poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego? Też ich stygmatyzuję?

Moim zdaniem – nazywam rzecz po imieniu.

Natomiast daleki jestem od tego, by izolować osoby z ADHD.

Dygresja 1.

Obecnie przeprowadzamy w Polsce duży eksperyment społeczny pod nawą klasy integracyjne. Przyjdzie kiedyś czas na podsumowanie wyników. Zobaczymy, czy bilans korzyści i strat będzie dla społeczeństwa korzystny.

Dygresja 2.

Ile żyć by uratowano w USA, gdyby złamano w latach 90. prawa człowieka i odizolowano kilkaset tysięcy Amerykanów?

Nota bene łamanie praw człowieka „w imię mniejszego zła” jest wpisane w politykę wewn. i zewn. Stanów Zjedn. (sorry za za szersze, mniej naukowe a bardziej polityczne spojrzenie).

Wracając do tematu: szukanie lekarstw na różne choroby (choćby kiłę, grypę) a także sposobów kastracji chemicznej ma na celu nie tylko ochronę osoby i polepszenie jej stanu zdrowia, ale również ochronę społeczeństwa. Leki pomagające w ADHD pośrednio służą ogółowi.

Niestety nie potrafię myśleć poprawnie politycznie.

Kornel



„Kornel: moje podróże” Ostatnie: „Słowacja’2011”

Powered by WPeMatico

Re: Tabletki chronią przed popełnieniem przestęps

Ja też nie mam dostępu do pełnego tekstu.

Moim zdaniem badanie nie trwało 3 lata, lecz przeanalizowano wpisy do rejestru umieszczane przez 3 lata.

Ponieważ porównywano zdarzenia u tych samych osób, więc wpływ zmniejszania się frekwencji przestępstw wraz z wiekiem można wykluczyć. 3 lata to nie jest jakiś długi okres życia, który by zmieniał charakter obserwowanych.

Powered by WPeMatico

Re: Tabletki chronią przed popełnieniem przestęps

kornel-1!

Nie bardzo się zgadzam, aby tak sprawę stawiać:

„ludzie z ADHD to poważne zagrożenie dla ładu i porządku społecznego”

To jest stygmatyzacja ludzi bogu ducha winnych.

Pamiętasz, jakie były pomysły 20 lat temu w stosunku do osób zakażonych HIV?

Przymusowa izolacja od społeczeństwa. Czyż nie?

Twoja wypowiedź pachnie chęcią jakiegoś prewencyjnego izolowania osób z ADHD, albo przymusowego leczenia, co budzi mój zdecydowany sprzeciw.

Tym bardziej, że czyny przez nich popełniane nie wymagały uwięzienia, więc były bardziej takie awanturnicze niż przestępcze.

Ważniejsze jest zapewnienie leczenia.

Jest generyk Strattery, więc koszt jest przystępny dla pacjenta. Ale dla Concerty to koszt ok 80PLN w górę. Dość drogo. Podejrzewam, że osoby z ADHD nie mają wysokich dochodów.

Kuba Wojewódzki głupio się chełpi, że ma ADHD. Nie czarujmy się. Wojewódzki jest osobą błyskotliwą, szybko myślącą. Jednak kto szybko myśli, ten na pewno nie prezentuje ADHD.

Cóż musimy się pogodzić z tym, że żyją wśród nas ludzie, którzy szybciej działają niż myślą, a konsekwencjach swojego działania nigdy nie pomyślą i również nie wyciągnął wniosków z dotychczasowych zdarzeń.

Powered by WPeMatico

ta symulacja nie jest dla nas

> Nawet jeśli absurdalna teza projekcji wszechświata przez wyższe

> cywilizacje na potrzeby nowych świadomych maluczkich

Oni sobie coś symulują, modelują, czy obliczają, a nie dla nas.

Być może nasz wszechświat zapuszczono

w celu weryfikacji tej hipotezy Riemanna,

no i dlatego te zabawne liczby są tak powszechne w fizyce.

No, ale bardziej prawdopodobne, że to tylko jakiś dzieciak

wylicza sobie pi na swoim domowym pececie, hehe!

Albo nie, no bo dzieci (bonobo też) wiedzą że pi = 2, co łatwo obliczyć:

www.youtube.com/watch?hl=en&v=jUeIjZI32Jg

Pewnie ktoś tu oblicza 2sqrt(pi),

ta liczba jest również tu bardzo pospolita, i zupełnie bez powodu.

Powered by WPeMatico

Re: Czy istnieją jakiekolwiek prawa przyrody?

W tym co piszesz jest wiele racji. Teoria względności mocno się zakorzeniła w świadomości obecnych poleń, a co ciekawsze nieźle się sprawdza. Jej obalenie nie nastąpi skokowy, ale zapewne albo upadnie albo zostanie uzupełniona, co się zresztą dzieje. To tak jak z przejściem USA na system metryczny, czy obalenie biblijnej teorii katastroficznej. Przecież wpierw potrzebny był Darwin i jego przepiękna teoria stałego doskonalenia się życia, a potem lata badań i wiele nowej wiedzy by okazało się tak ale.. . I okazało się że że katastrofy jednak były tyle że nie te biblijne, że rozwój następował ale nie zawsze w wyniku zwycięstwa najdoskonalszych, ale często i tych co miały największe szczęście i tak dalej.

Mnie też nie podoba się historia big bagnu, ale to moje odczucie osobiste i świadomość na jak ułomnych podstawa się opiera. Już na wstępie coś się w tym nie zgadza i fizycy muszą mocno główkować by dać choć minimalne uzasadnienie. Mnie niepokoi jedno pytanie, co faktycznie widzimy w odległościach powyżej 10 mld lat świetlnych i jak to dziś wygląda?

A co z czarną materią, to tez wymysł dopisany na potrzeby obliczeń. A co z czarnymi dziurami i wchłoniętą tam materią? Przecież czarna dziura w centrum galaktyki winna się rozwijać i stopniową ja wchłaniać, a początek po wielkim wybuchu był najlepszym momentem do powstawania takich czarnych dziur!

Pytań jak zwykle jest więcej.

I na zakończenie zjawisko zmęczenia materiału znane jest w technice od wieku więc ten przykład z samolotem trochę nie taki. W Titanicu zemściła się niskiej jakości stal, a właściwie coś co było na krawędzi stali z uwagi na wielką zawartość węgla i innych domieszek, bo lepszy materiał by kosztował dużo więcej i nie do końca potrafiono sobie z nim technologicznie radzić. To dość skomplikowane jak cały wszechświat.

Dziękuję za ten ciekawy watek.

Powered by WPeMatico

Re: Nekoniecznie :)

kazeta.pl55:

> Ty jesteś zwolennikiem parcia w nauce naprzód mając tylko nieco na uwadze luki

> które w tyle pozostają.

Jeśli ja sam wyjaśnię, czego jestem zwolennikiem, to będzie bardziej miarodajne i mniej narażone na groźbę przyprawienia gęby. Luki należy wypełniać, ale nieznajomość zjawisk mniejszej skali nie jest luką w badaniu zjawisk większej skali, bo różnymi skalami rządzą różne prawa.

Weź taki przykład: masz zaplanować układ komunikacyjny miasta. W tym celu musisz ustalić, jakie są interesy komunikacyjne mieszkańców; ilu z nich lubi osobiście prowadzić samochód, a ilu da się przekonać do roweru lub komunikacji publicznej; ilu ma możliwość (i chęć) przeprowadzenia się bliżej miejsca pracy; itp. To wymaga wielkich drobiazgowych badań ekonomiczno-psychologicznych miliona mieszkańców…

Czy na pewno wymaga? No właśnie nie wymaga. Zjawisk tej skali nie bada się przez studiowanie pojedynczych osób, bo to nie ma sensu. Znacznie bardziej efektywne są proste metody statystyczne. Nie wiemy, dokąd pojedzie dzisiaj ten konkretny obywatel, ale wiemy z wystarczającą dokładnością, ilu obywateli z rana przemieści się z przedmieść do centrum, i ilu wieczorem przemieści się z powrotem.

Skala zjawisk zmienia rządzące nimi prawa w trudno przewidywalny sposób — z ego, że wiemy, co się dzieje w skali mikro trudno jest wywnioskować, co się stanie w skali makro. Łatwiej jest uznać, że skala psychologiczna i skala socjologiczna są tematem różnych nauk i nie silić się na beznadziejne próby wyprowadzania jednego z drugiego (chyba, że w jakimś konkretnym przypadku takie wyprowadzenie nasuwa się samo). To nie oznacza pozostawienia za sobą luki, tylko powstanie nowej dziedziny wiedzy luźno związanej z dawnymi.

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!

Powered by WPeMatico

Re: kolejny dowód…

asteroida2 napisał:

> Nie umieszczaj postów o takim tytule, bo rozmowa od razu skręca na to kto w co

> wierzy i dlaczego jest z tego dumny. Już musiałem usunąć jakiś spam na ten tema

> t.

Przepraszam. Było to reakcją na przywołanie tu, ni z gruchy ni z pietruchy, Oparina (Aleksandra Iwanowicza!) kojarzące mi się z Notatnikem Agitatora i krzepiącymi pogadankami na zebraniach Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli.

Powered by WPeMatico