Dokąd zmierza forum?

Jeśli o mnie chodzi, to nie chcę, aby forum Nauka zamieniło się naukawą kloakę. Ja rozumiem, że ktoś chce się powyżywać na forum, zrobić sobie jaja. Do pewnego stopnia rozumiem „oświecone” („precz z cenzurą!”) stanowisko Moderatora, który nie chce ciąć wątków. Chociaż ewidentnie są trollingiem. Powstaje jednak pytanie, co dalej z forum. Pytam forumowiczów, czy chcą więcej wątków takich jak od blodomena i numeru69. I proszę o zajęcie stanowiska przez Moderatora Kornel — Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl „Kornel: moje podróże” Czytaj dalej ...

Kolorowy świat dzieci

„Dzieci kochają kolory!”. To powszechne przekonanie. I zgodnie z tym przekonaniem urządzamy dzieciom kolorowy świat. Czy tak jest rzeczywiście? Czy faktycznie dzieci lubią kolory? Potrzebują kolorów wokół? Wolą bardziej kolorowe rzeczy od mniej kolorowych? Jakie są prawdziwe preferencje dzieci? Jeśli rozejrzymy się wokół, to łatwo stwierdzimy, że świat dorosłych jest znacznie mniej kolorowy. Więc może dzieci dorastając zmieniają swój gust? A może jest tak, że nam tylko się wydaje, że dzieci mają inne potrzeby i preferencje? I chcemy na siłę dzieci uszczęśliwiać? A one przyjmują obcy punkt widzenia („Patrz jaki ładny kolorowy ptaszek!”) i adaptują te potrzeby kolorowania wszystkiego? Próbowałem znaleźć literaturę naukowa na temat potrzeb i preferencji dzieci. Najczęściej trafiałem jednak na popularne artykuły, z których można dowiedzieć się o pozytywnej roli kolorów, stymulujących rozwój dziecka. The Effects of Colors on Children The Importance of Colour During Your Childs Early Years. Brakuje mi wiedzy z solidnych badań naukowych. Czy dzieci bez kolorowych zabawek są mniej szczęśliwe? Czy dzieci bez kolorowego otoczenia są głupsze? Co sądzicie? A może to tylko kwestia kręgu kulturowego? Popatrzcie jak wygląda malezyjska ulica a jak ulica w Japonii Kornel — Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl „Kornel: moje podróże” Czytaj dalej ...

Re: Kolorowy świat dzieci

walmart.ca napisał: > Kolory – myślę że wystarczy Twoje własne doświadczenie i samoobserwacja, żeby > pozbyć się wątpliwości co do wpływu barw/kolorów na nasze samopoczucie i funk > cjonowanie… Nie widzę klarownej korelacji. Przykład 1. Na łonie natury (łąka, las, dżungla) jestem otoczony przez zieleń. Mam przyjemność z chłonięcia zieleni. W swoim zielonym pokoju (intensywna zieleń tapety) nie mam takich odczuć. Jak dla mnie, przyjemność z tej pierwszej zieleni jest raczej związana z pozytywnym nastawieniem dla natury, przecież tak samo się zachwycam nią jesienią, gdy wszystko tonie w żółci i brązach. Zieleń pokoju jest raczej odczuwana w kategoriach estetycznych i kulturowych (stare: „kuchnię malujemy na niebiesko, bo muchy nie lubią”) Przykład 2. Czerwień uznawana jest jako kolor pobudzający (alert) i denerwujący (stres). W krwistoczerwonym pokoju czułbym się zdominowany, przytłoczony. Ale, gdy patrzę na czerwony kolor sukienki lub czerwone płótna Roericha, czuję przyjemność estetyczną, delektuję się siłą koloru. > Zacznijmy od truizmu: Istnieje ścisły związek między naszym mózgiem a naszymi d > ziałaniami. W zależności od tego, jak mózg jest stymulowany, osoba może być szc > zęśliwa, zła, smutna lub niespokojna. Ja raczej bym powiedział, że odczuwanie kolorów zależy od ogólnego stanu psychiki człowieka oraz naleciałości kulturowych. Inaczej na szary kolor zareaguje człowiek zdołowany, inaczej gdy jest na haju. Podobnie: czerń w naszej kulturze jest wyrazem smutku, w Japonii to biel będzie wzbudzać „żałobne” odczucia. > Kolory wpływają na funkcje organizmu, umysł i emocje energią wytwarzaną przez ś > wiatło. Przeprowadzone badania wykazały korzyści płynące z kolorów w zakresie r > ozwoju mózgu, kreatywności, produktywności i uczenia się. > Wskazałbyś mi explicite pracę naukową pokazującą tę korzyść dla rozwoju mózgu dziecka lub produktywności ucznia wynikające z kolorów? Ok, kolorowe fluorescencyjne markery mogą ułatwić orientację w czytanym tekście (życiowe doświadczenie). Ale czy mózg dziecka nie rozwijałby się bardziej, gdyby był trenowany poprzez bardziej subtelne zmiany barw? > renketkisi.com/en/psychology-and-color.html Tu są prezentowane bardzo popularne treści. Czy we wspomnianych tam pracach naukowych, ktoś badał małe dzieci? Jeśli badacze dochodzili do wniosku, że kolory mogą wpływać pozytywnie lub negatywnie na człowieka, to dlaczego nie eliminuje się tych barw z otoczenia? I z otoczenia dziecka (bo to mnie interesuje)? […] > , ale myślę że lepiej dla rozwoju dziecka nie pozostawiać go w szarzyźnie… Ok, tyle, że to jest przekonanie. Ciekawy jestem obiektywnych wyników prac badawczych. Cyt.: Czy dzieci bez kolorowych zabawek są mniej szczęśliwe? Czy dzieci bez kolorowego otoczenia są głupsze? Czytaj dalej ...

Re: Kolorowy świat dzieci

Kolory – myślę że wystarczy Twoje własne doświadczenie i samoobserwacja, żeby pozbyć się wątpliwości co do wpływu barw/kolorów na nasze samopoczucie i funkcjonowanie… Zacznijmy od truizmu: Istnieje ścisły związek między naszym mózgiem a naszymi działaniami. W zależności od tego, jak mózg jest stymulowany, osoba może być szczęśliwa, zła, smutna lub niespokojna. Kolory wpływają na funkcje organizmu, umysł i emocje energią wytwarzaną przez światło. Przeprowadzone badania wykazały korzyści płynące z kolorów w zakresie rozwoju mózgu, kreatywności, produktywności i uczenia się. renketkisi.com/en/psychology-and-color.html Odkrycie piątej klasy ludzkiego pigmentu wzrokowego (melanopsyny), oprócz trzech klas fotopsyny znajdujących się w czopkach i rodopsyny w pręcikach siatkówki ludzkiej wzbogacilo nasze rozumienie ‘anatomii widzenia’. Melanopsyna znajduje się w niewielkiej liczbie komórek zwojowych siatkówki, które oprócz odbioru sygnału z pręcików i czopków, są z natury światłoczułe. Te komórki zwojowe siatkówki wysyłają swój sygnał głównie do podwzgórza (hypothalamusa), gdzie pomagają regulować system okołodobowy (dzienny rytm snu, temperatura ciała, częstość akcji serca itp.). Odkrycie anatomicznej podstawy widzenia bez tworzenia obrazu doprowadziło do wielu badań nad wpływem światła i barw na sen, depresję i nastrój (między innymi, związek między fotouszkodzeniem siatkówki i samopoczuciem). onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/cote.12289 www.nature.com/articles/s41598-018-22197-w Pewnie że orgie kolorów w pokoju niemowlęcia nie mają żadnego sensu, bo większość dzieci widzi kolory (preferując jasne kolory podstawowe do stymulacji mózgu) dopiero mniej więcej w czwartym miesiącu życia, wcześniej postrzegając świat w szaro-burych półcieniach, ale myślę że lepiej dla rozwoju dziecka nie pozostawiać go w szarzyźnie… Jeśli idzie o szare ulice w Tokio – nie wiem czy jest związek, ale przyszła mi do głowy krytycznie wysoka liczba samobójstw w Japonii, a ulica malezyjska – po prostu piękna Czytaj dalej ...

ogólna teoria względności

Ja będę poruszać inne teorie ogólniej teoria względności. Masa ciała Wielkość ciała Prędkości światła Światło Ciało Prędkości ciała Deklinacja czasu czasoprzestrzeń Minusowa masa ciała Dodatnia masa ciała Ja co ja odkryłem. 1. Ciało ma dodatnią masie , jest duże ciało , ciało ma prędkość światła . Czasoprzestrzeń będzie pływać na ciało. Będzie stał miejscu stał czas i ciało zostanie gnieciony jak placek . 2. Ciało ma minusową masie, jest małe ciało będzie poruszało szypciej nisz prędkość światła i będzię czas cofał się Czytaj dalej ...

Tajemnica Wojskowa – psst

Ponieważ nie ma wątku dotyczącego zagadnień historycznych, pozwolę sobie pewną zagadkę. Ojciec zadał mi kiedyś zagadkę „Kto jest inteligentnym inaczej? – wyjaśniając iż: wariat, psychiatra i …. ktoś jeszcze” Dziś wiem, że kryptolog. Dlaczego? – bo widzi numery inaczej, gdzie N=6, R=9 Tak można odtworzyć tablicę przypisań cyfr pod kolejne litery alfabetu. Po 20 latach śledztwa dotarłem do zdjęcia. Niepozornego – nie widać twarzy, stopni wojskowych powiększając lupą optyczną, poza stwierdzeniem, że zgrupowanie miało miejsce pod dowództwem Marynarki Wojennej. Jednak z pomocą przyszła technika jaka dotarła pod strzechy. Dzięki temu mogłem powiększyć i ustaliłem, że zgrupowanie to podoficerowie Ludowego Wojska Polskiego. Nic nadzwyczajnego – mój ojciec był sierżantem wojsk Łączności. Jednak wskazówki mówią o tym, iż cechą wspólną jest wzrost. Nie byłoby to może nadzwyczajnym, gdyby nie to, że mają cholernie niski wzrost, bowiem byli sobie równi a mój ojciec mierzył 154 cm wzrostu. Byli to sierżanci różnych formacji wojskowych. Zaszyfrowane wiadomości mówią, że byli poddani wpływowi środków psychoaktywnych – metali. Glinu który ma powodować dostrzeganie jak tu drobnych szczegółów kojarzone z Manganem i Chlorem – amerykańskimi BZtami. Te mają właściwości pamięcioodtwórcze. Dzięki temu uzyskujemy dostęp do bazy jaką jest pamięć którą możemy modelować dowolnie na podstawie Glinu. NIski wzrost a Glin. Antagonistą Glinu jest Krzem odpowiedzialny za wzrost. Niskie osoby, dziedzicznie niskie wchłaniają ich większe ilości – badano przekraczanie dopuszczalnych dawek. Ale to nie wszystko. Na zdjęciu powiększonym x4 widzimy, że żołnierze mają aluminiowe guziki. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to że wycofano je 1961 roku a mój ojciec na zdjęciu sierżant otrzymał awans na sierżanta 1964. Tym samym nie mógł ich nosić a nosił. Tu zostawił wskazówki w postaci przypinanych do ślubu cywilnego korpusówek. Identyfikatorów wojsk w których służył przypinanych do klap marynarki. To wskazuje, że zgromadzenie miało miejsce przed ślubem. Pół roku później do ślubu kościelnego gdy był już sierżantem przyszył sobie aluminiowe guziki by utworzyć tak informację : korpusówki i guziki coś znaczą. Całość zaszyfrowanej informacji mówi, że poddani wpływowi środków trujących Glinowi i Manganowi wydano polecenie, nakazano opracowanie zamachu na Kennedyego. I tu docieramy do sedna: eksperymentu by nikt nie ukrywał, bo i po co cofać tylko o 2, 3 lata. Natomiast okres zgrupowania z planowaniem zamachu jest istotny. O wizycie Kennedyego wiedziano na 5 msc wcześniej. W tym czasie miało miejsce zgrupowanie. Dezinformacja służyłą utrudnianiu ustalenia czasu i zadań. Zaszyfrowane informacje mówią, że były dwie bliźniacze grupy 150 osobowe, spośród których Czytaj dalej ...

hormon szczęścia – dopamina czy endorfina?

kasienkaaa_99 napisał(a): > Zapraszam :) > www.arcycialo.pl/index.php/2021/07/03/hormony-szczescia-czyli-endorfiny-serotonina-i-dopamina/ To prawda, choć tylko w maleńkiej części. Tak jak napisał Gandalf, nie ma jednego hormonu szczęścia. Samo uczucie szczęścia jest wieloaspektowe i bardzo indywidualne. Endorfiny, to cała grupa związków. Oksytocyna daje miłość macierzyńską, społeczną i przyjacielską, co na pewno może uszczęśliwiać. Hormony seksu i testosteron są szczęściem podnieconych chłopców. Każda przyjemna czynność (np. bieganie, pomoc innym ludziom, poznawanie nowego, przeżycia artystyczne przy obcowaniu ze sztuką) może uzależnić i być skojarzona z generowanymi opioidami endogennymi. Każdy może mieć własny zestaw hormonów, neuroprzekaźników, neuroregulatorów, który odbiera jako specyficzne własne szczęście. Jednych, w miłych sytuacjach wprost zalewają te hormony. Inni, nie zawsze z własnej winy, mają ich silny deficyt i są zawsze zgorzkniali, niezadowoleni i nieszczęśliwi. Czytaj dalej ...

Tabletka na celiakię

Na początek kilka banałów dla przypomnienia. Celiakia, czyli nietolerancja glutenu. Dla osób nią dotkniętych całkowity zakaz spożywania produktów zwierających gluten, czyli wszystko co jest związane z pszenicą, żytem, jęczmieniem, a poniekąd z owsem. Więc co jeść? Dieta restrykcyjna chyba bardziej niż w cukrzycy. Gluten powoduje w reakcji immunologicznej zanik kosmków jelitowych, co znacznie ogranicza powierzchnię wchłaniania składników odżywczych w jelicie cienkim. NIedożywienie, niedobór składników odżywczych. Jedyną to tej pory formą terapii było całkowite wyłączenie glutenu z diety. Lecz jak to zrobić? Chleb z kukurydzy w niczym nie przypomina tych chrupiących bocheneczków. Czy parówki są bezpieczne? Niekoniecznie. Mogą zawierać kaszę manną jako wypełniacz. I tu się pojawia publikacja z NEJM. Dla niewtajemniczonych, najbardziej prestiżowego czasopisma z zakresu medycyny klinicznej. www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa2032441?query=featured_home Badanie wstępne, można powiedzieć II fazy, które pokazuje, że tabletka inhibitora transglutaminazy potrafi przeciwdziałać szkodliwym właściwościom glutenu. Ja jestem pod wrażeniem. O ile właściwości tego inhibitora zostaną potwierdzone w III fazie, to będzie cud, który uwolni miliony osób od stosowania restrykcji pokarmowych. Czytaj dalej ...

Nowe urządzenia badawcze dla HTGR

Naukowcy z Zakładu Badań Reaktorowych NCBJ zaprojektowali sondę pozwalającą napromieniać próbki w temperaturze ponad 1000 stopni, czyli w warunkach jakie panują w reaktorach HTGR. Pierwsze badania w reaktorze MARIA wypadły bardzo obiecująco. Reaktory HTGR (ang. High-Temperature Gas Reactors) uważane są na świecie za jedną z obiecujących opcji spośród różnych technologii reaktorów nowych generacji. Mogą one produkować ciepło o temperaturze wystarczającej do zastosowań przemysłowych, chemicznych lub produkcji zielonego wodoru w procesie wysokotemperaturowej destylacji wody. Badania nad tą technologią obecnie prowadzą m.in.: Japonia, Chiny a także polskie Narodowe Centrum Badan Jądrowych. Tekst linku Czytaj dalej ...

Re: Zaburzenia dysocjacyjne – kiedy TO NIE TO

hipotetyczna pamięć w dna nie musi kolidować z hipotetyczną nielokalnością świadomości, a nawet mógłby to być sposób działania urządzenia nadawczo-odbiorczego, czyli człowieka. myślę, że dna jako twór kodujący/zapisujący informacje, bardziej pasuje do przechowywania pamięci niż jakieś tam iskrzenia między neuronami. zresztą nawet w mądrej wikipedii coś tam przebąkuje się o tym, że neurony zmieniają swoje dna. Czytaj dalej ...

Re: nauka to instynkt ?

wawrzanka napisała: > Analizując sprawę z punktu widzenia neurobiologii można sądzić, że nie > posiadamy wolnej woli, ponieważ faktycznie jesteśmy zdeterminowani > prawie w 100%. Jak jednak powszechnie wiadomo „prawie” czyni wielką > różnicę, a czasem kolosalną. W XIX w. żył filozof, który uważał, że wolność to uświadomiona konieczność. I miał w tym sporo racji, chociaż było to sformułowanie bardziej intuicyjne niż wyrozumowane. > Prawdopodobieństwo wszechświata o tak niskiej entropii, jaką znamy, > z uformowaną materią, nie wspominając o inteligentnych formach życia, > jest tak nieskończenie małe, że prawie zerowe. Liczenie takich prawdopodobieństw to utopia. równie dobrze można by to liczenie przeprowadzić w taki sposób, że by nam wyszło 1/2. > Dzięki owej „duszy” żyjemy, a właściwie jesteśmy nią. A ta „dusza” jest systemem informacyjnym, który się z nas wykształca w miarę życia. Czytaj dalej ...